W każdym razie.. ja zamierzam spróbować. Życie jest tak niepewne, że nigdy nie wiemy czy kolejnego dnia się obudzimy.. czy dane będzie zobaczyć bliskich.. i czy bliskim będzie dane zobaczyć nas.. żywych, uśmiechniętych, obecnych.. Więc dlaczego nie wykorzystać życia na maksa? Bez strachu przed ludźmi, przed przeszkodami, rzeczywistością. Ludzie, którzy patrzą na życie z przesadnym optymizmem mają z jednej strony lepiej, bo sami siebie potrafią uszczęśliwić i przychodzi im to z coraz to większą łatwością. Dzięki temu potrafią się podnieść po upadku z uśmiechem i znów iść do celu, na drodze do którego, się potknęli. A jeśli znów upadną - wstają z jeszcze większym uśmiechem, śmieją się przeznaczeniu w twarz i wygrywają z nim. Podziwiam takich ludzi i sama dążę do tego, żeby iść przez życie tak jak oni idą ;)
Uff.. zmęczona jestem, niewyspana, przepracowana.. No dobra, to ostatnie, to trochę za mocne słowo, ale.. :P
Sweet dreams! ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz