2 mar 2012

"Bez tytułu" ;)

Ostatnio coś mało pomysłowa jestem, bo nawet tytułu posta nie jestem w stanie wymyślić. Cóż, bywa ;)


Kurde, piszę coś, usuwam, znów piszę i znów usuwam... Nie wiem jak zacząć, więc zacznę zupełnie bezsensownie, co tam.


Nie powiem, żebym się ostatnio przepracowywała, ale w ciągu dnia nie mam czasu na wpisy - wiadomo. Natomiast wieczorem kiedy się nudzę - nie mam laptopa. Więc chwytam się książek, których na półce jest mnóstwo, i z których przeczytałam już... wszystkie. A ponieważ wena na pisanie piosenek przychodzi mi dopiero po godzinie 23.. to do tej godziny muszę sobie wymyślać jakieś zajęcia dla zabicia czasu. Telewizję niekoniecznie oglądam, chyba, że są jakieś ciekawe programy muzyczne czy też taneczne (itp.), to wtedy chętnie oglądam i kopara mi opada jak widzę jakie niesamowite rzeczy ludzie potrafią zrobić albo jaki zajebisty głos posiadają. I oczywiście im zazdroszczę jak cholera! Ale przede wszystkim podziwiam.


A propos tekstów - właśnie kończę kolejny, tylko ostatnio troszkę cienko z tą moją weną. A, że pierwszy jakoś tak coraz mniej mi się podoba, to nie chciałabym, żeby w przypadku drugiego było tak samo, więc wolę nie pisać "na siłę". Myślę, że i ten tekst się tu pojawi (fragment) kiedyś.


Hm.. tak patrzę na ten mój wpis i (o dziwo) nie ma w nim wielu nawiasów, a jeśli o mnie chodzi, to zazwyczaj (znaczy często) jest ich nadmiar.  Za to "..." nigdy nie brakuje :D


Ok, to ja się zmywam, bo jeszcze tyyyyle do pisania mam dziś, że w końcu ręce odmówią mi posłuszeństwa ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz