20 lip 2012

Love that mood ;)

Tytuł znów posłużył za wyjaśnienie ^^

Uwielbiam kiedy mam tak dobry nastrój, że nic i nikt nie jest w stanie go popsuć. A taki właśnie nastrój zawdzięczam Piotrkowi N. i Marcinowi, którzy wczoraj zrobili wspaniałego event'a, który był długi (na szczęście!), muzyczny, niesamowicie zabawny (tak, spadłam z łóżka ze śmiechu :D) i ogółem MEGA! Do teraz mnie nosi energia i chciałabym jeszcze, jeszcze, jeszcze! ;) Nie mogłam zasnąć (z tego co wiem to nie tylko ja :P), ale czuję się pełna pozytywnej energii :)


Oby jak najwięcej takich eventów (zwłaszcza teraz kiedy przez tydzień mam laptopa na wyłączność :P).


No.. myślę, że tyle na dziś, bo w sumie nie mam nic do dodania.

Jedynie podzielę się pytaniem, które postawiłam sobie dziś: "Czy można tęsknić za kimś, kogo się nie zna osobiście?"
Pytanie z pozoru proste, ale jak się szuka odpowiedzi uwzględniając wszystkie aspekty, nie jest już tak łatwo.

Do następnego! ;)

~Positive thinking all the time~

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz