Nie lubię pisać jakbym się "chwaliła" czymś, ale jak mogłabym nie dodać wpisu z tak pamiętnego dnia jak dzisiejszy ;)
Dziś zrobiłam pierwszy w swoim życiu tatuaż i jestem zadowolona, nawet bardzo, bo to takie fajne uczucie kiedy patrzę na niego i wiem, że marzenia się spełniają. To zabawne, bo przecież jeszcze niedawno tylko mówiłam o tym (tatuażu), a teraz już to mam :)
Po drodze natknęłam się na wiele przeszkód, m.in. problem z transportem przez pogodę, konflikt z bliską osobą.. także było ciężko i przez chwilę zwątpiłam myśląc "Cholera, życie zawsze musi wszystko utrudniać", ale nie pozwoliłam, żeby tym razem to zadziałało. Namęczyłam się, zjadłam tyle nerwów i zmarzłam, ale udało mi się osiągnąć to co chciałam. W dodatku wszystko nagle się zmieniło na pozytywne i konflikt przerodził się w śmiech. Wystarczyła wytrwałość ;)
W sumie to chyba tyle.. Idę dalej słuchać cudownych piosenek tak niesamowicie utalentowanego zespołu jakim jest One Direction ^^
Do następnego!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz