Nie mam ostatnio czasu, znów jestem w Warszawie, a tu zawsze coś się znajdzie do "roboty", więc zaniedbuję mojego bloga. Właściwie jestem pewna, że straciłam już wszystkich obserwatorów, ale gdyby to tylko o nich chodziło, bywałabym tu systematycznie. Jednak ten blog jest moim "pamiętnikiem", więc nie zależy mi na jego popularności.
Dobra, trochę zboczyłam z tematu, a więc przechodzę do celu tego postu (dziwnie to zabrzmiało O.o).
Dostałam pracę! W końcu się udało ;) Jestem już po szkoleniach i jutro będzie pierwszy dzień, w którym się wykażę. Powinnam była napisać o tym wcześniej, w momencie kiedy dostałam telefon od pracodawcy, ale jak już wspomniałam - nie miałam czasu. I w sumie wszystko było takie.. dziwne? W dalszym ciągu dziwnie brzmi "Wychodzę do pracy" z moich ust, ale każdy chyba ma podobne odczucia kiedy po raz pierwszy dostaje pracę. Ech, zaczynam dziwnie pisać, więc lepiej pójdę już spać. A w dodatku za dużo razy już użyłam słowa "dziwnie".
Idę zanim się pogrążę i zakończenie tego postu będzie bardziej bezsensowne niż jest w tym momencie :D
Do następnego!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz